Home Aktualności Forum europejskie Pro Publico Bono w Domu Spotkań

Menu

Newsletter












Użytkownicy

Naszą witrynę przegląda teraz 10 gości 


Forum europejskie Pro Publico Bono w Domu Spotkań

27 stycznia w MDSM odbyła się pierwsza część dwudniowego Sympozjum Akademii Oświęcimskiej „Prawa człowieka w cywilizacji solidarności”. W symbolicznym dniu rocznicy wyzwolenia KL Auschwitz-Birkenau przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek w obecności byłych więźniów obozu zagłady: m. in. Zofii Posmysz, Augusta Kowalczyka i Kazimierza Albina, zainaugurował działalność Forum Pro Publico Bono „Obywatele dla solidarności europejskiej”. Ideą Forum jest integracja działań na rzecz budowania i wzmacniania kultury praw człowieka w Europie.

Wśród uczestników spotkania znaleźli się m.in. rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Karol Musioł, prof. Andrzej Zoll, prezes Pro Publico Bono Waldemar Rataj, euro deputowani oraz przedstawiciele samorządu wojewódzkiego, powiatowego, miejskiego i gminnego.

Przed ogłoszeniem działalności Forum Jerzy Buzek poprowadził debatę dotyczącą zagadnienia europejskiej solidarności z udziałem prof. André Glucksmanna - francuskiego pisarza i filozofa, Stefana Wilkanowicza - wiceprzewodniczącego Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej oraz prof. Jerzego Kłoczowskiego – historyka.

MDSM - jako instytucja, która od wielu lat w praktyce zajmuje się problematyką praw człowieka w ramach swojej działalności pedagogicznej, deklaruje współpracę w ramach Forum Pro Publico Bono „Obywatele dla solidarności europejskiej”.

Prof. Jerzy Buzek gościł w MDSM po raz drugi w ostatnim czasie. 18 września ubiegłego roku wraz z byłym przewodniczącym PE Hansem-Gertem Pötteringiem oraz Marianem Turskim brał udział w dyskusji panelowej „Europa utacona. Europa odrodzona”, zorganizowanej w ramach projektu „1939/1989. Czas winy i czas nadziei”.

 

Forum_1243 Forum_1455 IMG_1243 IMG_1255 IMG_1262 IMG_1343 IMG_1348 IMG_1455 Panel_1343 Panel_1348 prof_Buzek_1255 prof_Buzek_1262

 

Deklaracja Przewodniczącego PE

Deklaracja Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, prof. Jerzego Buzka, ogłoszona w Oświęcimiu, z okazji 65 –tej rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz – Birkenau

Cztery lata po wyzwoleniu KL Auschwitz, którego ofiarom oddajemy dziś cześć, proklamowana została Powszechna Deklaracja Praw Człowieka. Dziś wiemy, że nawet najbardziej słuszne prawa człowieka nie mogą zostać zredukowane do jeszcze jednego systemu norm prawnych i kolejnego zbioru zasad regulujących życie społeczne i międzynarodowe. Cywilizacja praw człowieka potrzebuje oparcia w kulturze tworzonej w respekcie dla godności człowieka, jego przyrodzonej wolności, a w przestrzeni publicznej – państwowej i międzynarodowej – z poszanowaniem zasady solidarności.

Jaki kształt rozwoju przyjmie Europa i jaką rolę w tej strategii spełniać będą prawa człowieka? Odnoszę się tu w szczególny sposób do spuścizny Auschwitz, do pamięci o zbrodniach holocaustu, do tragicznego doświadczenia totalitaryzmów XX wieku – nazizmu i komunizmu - oraz wszystkich zbrodni ludobójstwa, które dotąd stanowią otwartą ranę dziedzictwa Europy. Jestem przekonany , że wszelkie działania ukierunkowane na poszukiwanie nowych, ambitnych celów rozwoju naszej wspólnoty - jej kultury i cywilizacji - muszą najpierw określić się względem tej historii europejskiej, której symbolem Auschwitz jest i na zawsze pozostanie.

Traktuję to jako zobowiązanie do naszej solidarności na pierwszym miejscu z ofiarami zbrodni holocaustu i wszystkich zbrodni ludobójstwa popełnionych w dziejach Europy, które mają stałe miejsce w naszej pamięci.
Na drugim miejscu winniśmy to czynić z poczucia solidarności względem tych, których pamięć z powodu utraty bliskich jest i pozostanie na zawsze przyczyną bólu, cierpienia osobistego, ale i źródłem autentycznego lęku o przyszłość swoją i swoich dzieci. Na trzecim miejscu wreszcie, winniśmy to sobie, i tym którzy w przyszłości będą korzystać z dobrodziejstw podejmowanych przez nas obecnie działań.

Nadzieję na możliwość rozwoju europejskiej cywilizacji w oparciu o prawa człowieka czerpię zwłaszcza stąd, że jestem współtwórcą i uczestnikiem tych zdarzeń historii, którą zapoczątkowała Solidarność w roku 1980, i która poprzez pokojowe rewolucje narodów Europy Środkowej i Wschodniej w latach 1989 -1991, doprowadziła w konsekwencji do ponownego zjednoczenia Europy, wyznaczając także nowy horyzont rozwojowi Unii Europejskiej. Solidarność jest tą wartością, która nieustannie dzieje się w czasie i wciąż jest dla nas ważną wskazówką w myśleniu o prawach człowieka.

Zważywszy więc na fakt, że uznanie i realizacja fundamentalnych praw osoby ludzkiej wciąż nie są zjawiskiem powszechnym w każdym miejscu współczesnego świata, że praw człowieka nie można jedynie deklarować, ale że trzeba w ich duchu i do nich wychowywać, że jednocząca się Europa powinna być solidarna w myśleniu o prawach człowieka, powołuję do życia Forum Pro Publico Bono „Obywatele dla solidarności europejskiej”.

Do współpracy przy tworzeniu Forum zapraszam w pierwszej kolejności wszystkim moich poprzedników na stanowisku Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Uczestnikami prac Forum będą przedstawiciele organizacji i ruchów obywatelskich, które działając w poszczególnych państwach członkowskich Unii ,przyczyniają się do krzewienia w nich kultury solidarności.

Obywatele dla solidarności europejskiej

Obywatele dla solidarności europejskiej

Memoriał red. Stefana Wilkanowicza, Laureata Oświęcimskiej Nagrody Praw Człowieka im. Jana Pawła II, przygotowany na inaugurację Europejskiego Forum Pro Publico Bono, w dniu 27 stycznia 2010 roku.

1. Rozpoczynając te krótkie refleksje wypada się najpierw bardzo ucieszyć z tej inicjatywy, niezwykle dziś potrzebnej i Europie i światu.
Muszę się tu przyznać, że jestem jednocześnie katastrofistą i optymistą. Widzę rozmiary kryzysu, wcale nie tylko gospodarczego, a jednocześnie sądzę, że powinniśmy wystrzegać się pesymizmu i swoistego determinizmu. Jestem przekonany, że konieczna jest transformacja naszej cywilizacji, zwłaszcza w dziedzinie kultury pokoju i kultury pracy. Transformacja tak głęboka, że może robić wrażenie utopii. Ale ta „utopia” nie jest marzycielstwem lecz pokazywaniem kierunku przemian i to jest najważniejsze. Proszę więc o traktowanie poniższych uwag jako prowizorycznego i niekompletnego zbioru refleksji i propozycji, jako zaproszenia do dalszych.

2. To, że jesteśmy obywatelami Europy – i nie tylko Europy – jest oczywiście banałem, ale bardzo często banałem jakby niedostrzeganym lub traktowanym jako niezobowiązujący slogan. W praktyce nasze losy znajdują się w rękach polityków i gospodarczych menedżerów. Nie doceniamy roli różnych społeczności, różnych obywatelskich organizacji. Wprawdzie jest ich dużo, ale za mało jak na potrzeby Europy i świata, nie odgrywają one wystarczająco dużej roli w porównaniu z rządami i partiami politycznymi. A także koncernami, zwłaszcza międzynarodowymi, których menedżerowie nie czują się zobowiązani do troski o dobro wspólne. Nie doceniamy znaczenia solidarności dla przezwyciężania kryzysu gospodarczego, który zresztą wcale nie ogranicza się do gospodarki, ma humanistyczny i cywilizacyjny charakter.
Muszę tu wspomnieć o rosyjskim filozofie, Juliju Anatolijewiczu Szrejderze, który dokonał znakomitej analizy sowieckiego systemu i doszedł do przekonania, że deformacja i degradacja człowieka osiągnęła w nim taki poziom, że trzeba tu już mówić o katastrofie antropologicznej. W szczególności prawda została zastąpiona przez ideologię, zaś rzeczywistość stała się poniekąd nielegalna – stąd likwidacja badań nad rzeczywistym społeczeństwem.

3. Wydaje się, że nie doceniamy procesu szybkiego rozrostu powszechnej współzależności, za którym nie nadąża poczucie współodpowiedzialności. Gubimy się w operacjach giełdowo-finansowych, nie jesteśmy w stanie wykryć czy zrozumieć funkcjonowania rozmaitych sieci gospodarczych i medialnych manipulacji, dość łatwo rezygnujemy w poczuciu bezsilności. Konieczne jest więc rozwijanie współpracy pomiędzy obywatelskimi organizacjami, zwłaszcza o międzynarodowym charakterze, one bowiem mogą uzyskać siłę, konieczną dla równoważenia destrukcyjnych wpływów.

4. Potocznie słabo rozumie się znaczenie i rolę konkurencji, doceniając jej stymulujące znaczenie, a zapominając, że miewa ona również degradujący (zwłaszcza w mediach) lub niszczący charakter, czasem prowadząc do tajnych paramonopolistycznych układów. Zatem najpierw trzeba rozpowszechnić przekonanie, że solidarność jest warunkiem realizacji dobra wspólnego na wszelkich jego poziomach. A bez nastawienia na to dobro niewiele da się osiągnąć.

5. Następny banał to przekonanie, że solidarność to warunek skuteczności działania Unii Europejskiej. Bardzo trudno osiągnąć solidarność w warunkach konkurencji partii politycznych, która powinna być równoważona przez współdziałanie organizacji obywatelskich, nastawionych na dobro wspólne, na różnych poziomach i w różnych zakresach. Podobnie jak w warunkach twardej konkurencji międzynarodowych koncernów.

6. Organizacje obywatelskie mogą w istotny sposób budować kulturę polityczną, która zawiera wiedzę, doświadczenie i umiejętność społecznego działania, co jest sztuką niełatwą. I w ten sposób równoważyć braki partii politycznych, osłabianych walkami o zdobycie i utrzymanie władzy, a także obniżających poziom społecznego dialogu – nieraz w drastyczny sposób.

7. Mówiąc o solidarności europejskiej trzeba brać pod uwagę Federację Rosyjską, do której należy Syberia, czyli już Azja. A także inne państwa i społeczeństwa tego regionu. Nie możemy ich nie brać pod uwagę – we własnym i wspólnym interesie. Stosunki z Rosją i Ukrainą mają tu kluczowe znaczenie. Musimy zdawać sobie sprawę, że Rosja jest zagrożona powrotem tradycyjnego imperializmu i że nie jest to tylko polityka aktualnych jej władców lecz także potrzeba szerokich kregów rosyjskiego społeczeństwa, przeżywającego frustrację po upadku ZSRR . Z drugiej strony jednakobserwuje się dążenia demokratyczne i być może początek procesu poważniejszych przekształceń rosyjskiego społeczeństwa. Niedawno miał miejsce w Moskwie bardzo ciekawy poważny kongres na temat stosunków polsko-rosyjskich, jego ciąg dalszy odbędzie się na wiosnę w Krakowie.
To powinno nas skłaniać do intensywnych działań rozwijających stosunki pomiędzy najróżniejszymi organizacjami i społecznościami, także – na przykład -popierając ruch parafii bliźniaczych.

8. Tym bardziej dotyczy to Ukrainy, która jest zagrożona uzależnieniem od Rosji, a jej sytuacja wewnętrzna jest bardzo trudna, żeby nie powiedzieć krytyczna. Natomiast jej środowiska gospodarcze i kulturowe ciążą ku europejskiej integracji i koniecznie trzeba im w tym pomagać, kładąc nacisk na „dyplomację społeczną” czy „integrację obywatelską”. Doświadczenie uczy, że daje ona rezultaty, co pokazuje między innymi proces przezwyciężania polsko-ukraińskich historycznych konfliktów.

9. Wydaje się nieraz, że sytuacja jest prawie beznadziejna, że to dopiero przyszłe pokolenia osiągną jakieś istotne rozwiązanie obecnych konfliktów. Ale trzeba brać także uwagi niespodzianki – wiadomo było, że komunistyczny ustrój musi wejść w ciężki kryzys, ale nikt się nie spodziewał, że upadnie tak szybko. Zostaliśmy tym zaskoczeni, nie mieliśmy czasu się do tego przygotować, stąd wiele było trudności w realizacji przemian ustrojowych.

10. Ale nasza odpowiedzialność sięga dalej – przede wszystkim do Bliskiego Wschodu, z którym jesteśmy w wieloraki sposób powiązani. I który bez naszej pomocy nie przebije się przez swój gąszcz konfliktów.

11. Najtrudniejszy wydaje się tu problem Iranu i jego programu nuklearnego. Konieczne jest dotarcie do najszerszych kręgów irańskiego społeczeństwa, a zatem wielka „kampania dialogu”, nie ograniczająca się do protestów lecz obejmująca także dialog kultur, wciąganie irańskiego kulturowego kotła (społeczeństwo irańskie składa się w połowie z mniejszości, często skonfliktowanych) do dyskusji o przyszłości tego regionu. Zadanie to jest niewątpliwie niezwykle trudne, ale nie można tu rezygnować, pamiętając, że rośnie ferment i opór w irańskim społeczeństwie (warto tu dodać, że prawdę o Holokauście zaczęli przekazywać swoim irańskim kolegom polscy studenci w Teheranie). Zapewne już niedługo ruszy z Polski program przekazujący Irańczykom polskie doświadczenia w oporze wobec dyktatury, polską drogę do demokracji.

12. Nie możemy również pominąć problemu tureckiego z jego kurdyjskim aspektem. Związek tego państwa z Unią Europejską może mieć wielkie znaczenie dla Europy i Bliskiego Wschodu, ale jest trudny i wymagający długofalowego i precyzyjnego działania, przede wszystkim zbliżania ludzi i społeczeństw. Stąd bardzo ważna rola organizacji obywatelskich, zwłaszcza młodzieży.

13. Współpraca z środowiskami młodzieży ma ogromne znaczenie, to one już niedługo będą miały wielki wpływ na losy Europy i świata. Trzeba więc pomagać w rozwoju elit młodzieży. Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak zwróciła się w okresie wojny w Kosowie do polskiej młodzieży z trzema pytaniami:

  • Dlaczego Auschwitz?
  • Dlaczego Kołyma?
  • Dlaczego Kosowo?

Prosiliśmy o osobiste refleksje, zredagowane w formie listu do przyjaciela. Było to bardzo trudne zadanie dla uczniów szkół średnich i młodych studentów. Otrzymaliśmy niespełna sto odpowiedzi, często zaskakujących mądrością i zaangażowaniem.
Obecnie jesteśmy w trakcie rozpowszechniania ankiety o zasięgu międzynarodowym, w której zadajemy dalsze pytania:

  • Jakie dziś widzicie zagrożenia?
  • Co młodzi ludzie powinni robić aby im przciwdziałać?
  • Co wy robicie lub moglibyście robić?

Mamy nadzieję, że uzyskamy wartościowe teksty dla wielojęzycznej publikacji.

14. Europa jest również szczególnie związana z Afryką Północną, także rozdzieraną rozmaitymi konfliktami. Tu dialog jest przede wszystkim zadaniem dla organizacji z Europy Południowo-Zachodniej, które powinny promować dialog nie unikając rachunku sumienia związanego z wiekami kolonializmu. W tym rejonie dialog katolicko-muzułmański może okazać się nie tak trudny jak na Bliskim Wschodzie – warto tu przypomnieć spotkanie Jana Pawła II z młodzieżą marokańską.

15. Jest oczywiste, że mimo naszych własnych win, konfliktów i słabości możemy i musimy innym pomagać, pomagając w ten sposób także nam samym.

16. Jest także oczywiste, że musimy dołożyć wszelkich starań aby budować dialog i współpracę z wszelkimi organizacjami i społecznościami, które w ten czy inny sposób działają na rzecz dobra wspólnego. Wbrew pozorom jest ich bardzo dużo, ale bardzo często nie znają się i nie dbają o współpracę, a wskutek tego nie odgrywają odpowiedniej roli zarówno w skali lokalnej jak i międzynarodowej.

17. Nie ulega wątpliwości, że konieczna jest wielka kampania informacyjno-edukacyjna, pokazująca zarówno dzisiejsze zagrożenia jak i sposoby ich przezwyciężania. Konieczne jest tu wykorzystanie nowoczesnych środków technicznych oraz modernizacja sposobów wymiany myśli. Dla przykładu: wszelkie kongresy powinny być przygotowane przez internetową publikację skrótów przygotowywanych referatów a potem mieć ciągi dalsze w postaci gromadzonych w Internecie dalszych refleksji, zwłaszcza zaś doświadczeń i praktycznych projektów.

18. Oświęcim i Auschwitz-Birkenau to miejsce niezwykłe, które wprost zmusza nas do wysiłku zrozumienia tego ogromu okrucieństwa, do którego człowiek jest zdolny. Jednocześnie uwrażliwia na dobro, które i tam w zdumiewający sposób rozkwitało – wśród więźniów i wśród mieszkańców tego miasta, którzy im pomagali. Warto tu przypomnieć chyba najmłodszego uczestnika ruchu oporu, który jako 6-latek komunikował się z więźniami i omal nie przypłacił tego życiem. A do tego działania zaangażowali go jego rodzice, uczestnicy walki z okupantem. A także wydarzenie, które mnie szczególnie wzrusza: do żydowskiego więźnia podchodzi chrześcijanin i prosi go aby mu zrobił znak krzyża na czole, bo czuje, że zaraz umrze. Zaskoczony Żyd spełnia jego prośbę, a on pada mu w ramiona i umiera.

19. Konieczne jest poznanie przyczyn powstania tego obozu – w tym przyczyn antysemickiego szaleństwa Hitlera – a dalej rozmaitych przejawów solidarności realizowanej w najtrudniejszych warunkach. Potem pokazywanie przykładów dzisiejszych, mogących zachęcać do różnych działań, zwłaszcza młodzież.

Z Auschwitz-Birkenau wychodzi apel do obywateli Europy i świata, do wszystkich ludzi dobrej woli apel o solidarność czynną.
Już dziś zacznijmy szukać sposobów jej rozwijania.

Poprawiony: wtorek, 02 marca 2010 13:16
 
art_symbol