Druga część projektu w marcu umożliwiła ponowne, siedmiodniowe spotkanie dwudziestu uczniów i uczennic z gimnazjów w Siedlcach i Oranienburgu w Warszawie i w Oświęcimiu.
Kierownictwo artystyczne polsko-niemieckiego warsztatu spoczywało w rękach rysownika i ilustratora komiksów, Łukasza Mieszkowskiego z Warszawy oraz artysty plastyka, Thorstena Streichardta z Berlina. Punktem wyjścia dla wspólnej siedmiodniowej pracy warsztatowej była konfrontacja z historią dwóch Powstań Warszawskich (Powstania w Getcie Warszawskim w 1943 roku oraz Powstania Warszawskiego w 1944 roku) oraz losami warszawskiej ludności cywilnej, deportowanej do KL Auschwitz podczas Powstania Warszawskiego i po jego stłumieniu. Pierwsze dwa dni projektu grupa seminaryjna spędziła w Warszawie. Podczas oprowadzania po mieście grupa zwiedziła oryginalne miejsca historyczne związane z Powstaniem Warszawskim i Powstaniem w Getcie Warszawskim, co miało unaocznić punktualne formy współpracy między uczestnikami obu powstań. Kolejno niemieccy i polscy uczniowie i uczennice zwiedzili jedyną, częściową zniszczoną podczas II wojny światowej i później odrestaurowaną synagogę małżonków Zalmana i Rywki Nożyków na ul. Twardej 6. w Warszawie. W Warszawie przed II wojną światową funkcjonowała największa żydowska gmina w Europie licząca 350.000 członków. Synagoga Nożyków, przed wojną jedna z pięciu największych synagog w Warszawie powstała na przełomie XX wieku. W przeciwieństwie do wszystkich innych synagog w Warszawie przetrwała ona II wojnę światową, ponieważ wykorzystywana była przez niemieckiego okupanta jako stajnia końska.
W oprowadzaniu zaznaczone zostały przede wszystkim poszczególne momenty historyczne jak również losy indywidualnych osób i osobistości takich jak: Mordechaj Anielewicz – przywódca powstania w Getcie. Na ul. Miłej 18 uczniowie i uczennice zwiedzili miejsce, gdzie znajdował się bunkier, gdzie 8. maja 1943 roku zginęli przywódcy i najważniejsi powstańcy z Getta Warszawskiego.
W ramach prezentacji multimedialnej poszczególne wydarzenia historyczne zostały ukazane w całościowym kontekście historycznym, kolejno seminarzyści zwiedzili Muzeum Powstania Warszawskiego. Następny dzień poświęcony był wprowadzeniu uczestników w pracę Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego, co przygotowało ich równocześnie do rozmowy ze świadkiem wydarzeń, panią Janiną Rekłajtis (z domu Papiernik), która jako dziewięcioletnia dziewczynka razem ze swoją matką już dwa dni po wybuchu Powstania Warszawskiego została deportowana do KL Auschwitz.
Janina Rekłajtis - z domu Papiernik urodzona w 1934 r., dzieciństwo spędziła w okupowanej Warszawie. W czasie Powstania z mamą i bratem przeżyła traumatyczne chwile na „Zieleniaku”, który był obozem przejściowym (będącym etapem na drodze do kolejnego obozu przejściowego w Pruszkowie), na terenie byłego targowiska warzywnego, tzw. Zieleniaka (dzisiejsze Hale Banacha). Do wieczora 5. sierpnia 1944 r. zgromadzono w nim kilkanaście tysięcy mieszkańców Ochoty i najbliższych okolic. Od początku swojego istnienia Zieleniak stał się miejscem masowych zbrodni.
Kolejnym etapem po „Zieleniaku” i Pruszkowie dla małej Janki i jej rodziny był KL Auschwitz, gdzie spędziła blisko pół roku. Po wojnie pani Janina wyszła za mąż za oficera Straży Pożarnej, pracowała jako urzędniczka, do dziś mieszka w Warszawie.
Po rozmowie z panią Janiną Rekłajtis młodzież miała możliwość zadawania pytań. Rozmowa z Janiną Rekłajtis była szczególnie poruszająca, ponieważ potrafiła ona odtworzyć z pamięci wiele szczegółów z czasu okupacji i pobytu w obozie, o których opowiadała niezwykle obrazowo z perspektywy dziewięciolatki. Dało się jednoznacznie wyczuć, jak trwałe piętno przeżycia te odcisnęły na jej psychice. Np. wśród wspomnień pojawił się moment deportacji z obozu przejściowego w Pruszkowie do KL Auschwitz i zachowania polskiej ludności, która podczas transportu pociągiem próbowała deportowanym dostarczyć wody i pożywienia, czemu Niemcy skutecznie zapobiegali. Pani Janina, jako najmłodsza z trojga rodzeństwa (miała siostrę i brata), która najczęściej nosiła ubrania po starszym rodzeństwie zapamiętała wyjątkowo wyraźnie, jak mama na Pierwszą Komunię kupiła jej piękną sukienkę i nowe futro, które zabrała ze sobą do obozu. W momencie, kiedy w tzw. „saunie” w Birkenau odebrano jej cywilne ubranie płakała w samotności i w żalu, w tym momencie jej wcześniejsze życie legło w gruzach. Wówczas uświadomiła sobie, że jej obecna sytuacja drastycznie różni się od wcześniejszych lat dzieciństwa, kiedy dumnie paradowała w swojej nowej sukni i płaszczyku po warszawskiej Starówce.
Zabierając ze sobą apel pani Janiny do młodego pokolenia, aby starali się zapobiegać w przyszłości wszelkiego rodzaju wojnom oraz wiedzę w sercu, że pani Janina po wojnie odczuwała ogromny strach przed wizytą w Miejscu Pamięci Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, związany z obawą, że z tego miejsca nie wróci cała grupa seminaryjna po dwóch intensywnych dniach w Warszawie udała się do Oświęcimia, do Międzynarodowego Domu Spotkań Młodzieży. Tutaj młodzież w ramach pracy projektowej śledziła losy warszawskich Żydów i pani Janiny Rekłajtis zwiedzając m.in. wspólnie miejsce Pamięci Auschwitz-Birkenau. Refleksje, uczucia i nadzieje młodzież spisywała po wizycie w Muzeum - każda osoba rysowała obraz wydarzenia historycznego, które w ostatnich dniach szczególnie mocno utkwiło jej w pamięci oraz obraz, przedstawiający to, co jest dla niej w życiu najważniejsze. Uczestnicy tworząc obrazy przy wsparciu rysownika komiksu opracowywali wspólnie pięć zagadnień tematycznych: dzieci, marzenia, Powstanie Warszawskie, rodzina, poniżenie.
Na podstawie tych tematów utworzono pięć polsko-niemieckich grup, które przez kolejne 2-3 dni wspólnie pracowały nad historią, dla nich osobiście najważniejszą, którą kolejno przetwarzali w formę comicstrip. Pomocne w tym były rysunki, które młodzież sporządzała w szkicownikach podczas całego pobytu. Wyzwaniem, w przeciwieństwie do pierwszej części warsztatu komiksu w MDSM Sachsenhausen, kiedy uczestnicy pracowali indywidualnie nad własnym komiksem było wspólne poszukiwanie pomysłu i przetwarzanie go we wspólny projekt w grupach polsko-niemieckich. Ta metoda pracy została przez wszystkich pozytywnie oceniona, ponieważ dzięki niej grupa polsko-niemiecka mogła się silnie zintegrować, a w małych grupach roboczych mogły się odbywać intensywne dyskusje o historii.
W ostatnim dniu seminarium wolontariuszka Akcji Znaku Pokuty Służby dla Pokoju, Daria Varyvod z Ukrainy oprowadziła całą grupę po mieście Oświęcim i przybliżyła jego historię z perspektywy niemieckiej, polskiej i ukraińskiej. W ostatnim dniu miały miejsce prezentacje pięciu komiksów, każda z grup przedstawiła swój projekt. Nasz jak sądzimy udany warsztat zakończył polsko-niemiecki wieczór pożegnalny, wszyscy wrazili nadzieję na kolejne spotkanie w ramach następnego projektu.
Anna Meier
(tłumaczenie: Ela Pasternak)